Tragedia pod Bielskiem Podlaskim. Nie żyje 19-latek

Czwartek, 3 maja 2018 (08:42)

W nocy ze środy na czwartek doszło do tragicznego wypadku pod Bielskiem Podlaskim. Pijany kierowca audi stracił panowanie nad pojazdem, który następnie uderzył w ogrodzenie i drzewo. W wyniku zdarzenia zmarł 19-letni pasażer.

Zdjęcie

Zdj. ilustracyjne /LUKASZ SOLSKI /East News
Zdj. ilustracyjne
/LUKASZ SOLSKI /East News

O wypadku pisze "Gazeta Współczesna".

Jak czytamy, do tragedii doszło w rejonie miejscowości Starowieś (powiat bielski). Ze wstępnych ustaleń policjantów wynika, że kierujący autem 20-latek stracił panowanie nad kierownicą na prostym odcinku drogi. 

Samochodem podróżowały trzy osoby - 20-letni kierowca, który nie odniósł poważnych obrażeń, a także dwaj pasażerowie - 17-latek i 19-latek. W wyniku zdarzenia, śmierć poniósł ostatni z mężczyzn. 

Badanie trzeźwości wykazało, że kierowca miał 0.9 promila alkoholu we krwi.

Reklama

Artykuł pochodzi z kategorii: Aktualności

Zobacz również

  • Mazowieckie: Jechał zygzakiem, po czym zasnął w aucie. Miał cztery promile

    Kierowca z woj. lubelskiego był tak pijany, że zjechał na pobocze i zasnął w aucie. Wcześniej jechał zygzakiem drogą krajową nr 17. "Miał prawie cztery promile alkoholu w organizmie" -... więcej