Szokujące szczegóły dot. wypadku w Białymstoku

Wtorek, 9 grudnia 2014 (11:33)

Wczoraj po godzinie 18 na ulicy Mickiewicza w Białymstoku doszło do tragicznego wypadku. Jak donosi wspolczesna.pl, znane są już jego szczegóły.

Zdjęcie

źródło: wspolczesna.pl /
źródło: wspolczesna.pl
/

Kierujący volkswagenem transporterem 55-letni mężczyzna wykonywał manewr wyprzedzania. Stracił panowanie nad samochodem, zjechał na pobocze, a następnie uderzył w drzewo. 55-latek wysiadł z samochodu i zaczął uciekać. Tam znaleźli go strażacy. Mężczyzna próbował uciec z miejsca wypadku, ponieważ był pijany i od października nie posiadał prawa jazdy.

Później okazało się, że pijany kierowca w aucie przewoził jeszcze dwóch pasażerów. Jednego z nich, 47-letniego mężczyznę, świadkowie wypadku ułożyli na poboczu. W tym czasie na miejscu pojawiła się karetka pogotowia. Gdy załoga karetki udzielała już pomocy leżącemu na poboczu 47-latkowi, nagle z impetem w stojący ambulans uderzyła laweta kierowana przez 21-latka, po czym przejechała po leżącym na poboczu rannym oraz potrąciła stojącego obok drugiego z rannych pasażerów volkswagena.

Reklama

Stan 47-latka jest ciężki. Drugi z pasażerów po badaniach został zwolniony do domu. 

Artykuł pochodzi z kategorii: Aktualności

Zobacz również

  • Pijany 33-latek wiózł w aucie czworo dzieci. Nie miał prawa jazdy

    Pijany mężczyzna wiózł w samochodzie czworo dzieci. Zatrzymano go w poniedziałek 1 czerwca w okolicy Wejherowa na Pomorzu. 33-latek miał półtora promila alkoholu w organizmie. więcej