RMF24: Zablokowana droga do Morskiego Oka. "To obłęd"

Sobota, 7 września 2013 (19:04)

Takiego bałaganu, jak dzisiaj na drodze w kierunku Morskiego Oka, najpopularniejszego szlaku w Tatrach, nie pamiętają najstarsi górale. Tatrzański Park Narodowy niespodziewanie rozwiązał umowę z dotychczasowym dzierżawcą parkingów na Łysej Polanie i Palenicy Białczańskiej. Nowy dzierżawca nie zdążył ich dzisiaj przejąć. Efekt? Setki samochodów porzuconych na poboczach drogi, problemy z wjechaniem i wyjechaniem z parkingu i kilometrowe korki.

Zdjęcie

Zablokowana droga do Morskiego Oka /RMF FM/Maciej Pałahicki /
Zablokowana droga do Morskiego Oka
/RMF FM/Maciej Pałahicki /

Już rano o problemach na drodze dojazdowej do Morskiego Oka informowaliście nas na Gorącą Linię RMF FM. - Dzisiaj parking jest zamknięty. Turyści muszą parkować na drodze, poboczach. Jest duży chaos, stłuczki, coraz więcej samochodów, kierowcy nie mogą stamtąd wyjechać - mówił nam pan Łukasz. Dodawaliście też, że przed wjazdem nie ma informacji o utrudnieniach, a na miejsce docierają kolejni turyści.

Jak sprawdził nasz reporter, nikt nie ustawiał samochodów na parkingach. Nikt nie regulował ruchem przy skręcie z Łysej Polany w stronę Morskiego Oka i wreszcie nikt nie pilnował, by turyści nie parkowali samochodów w niedozwolonych miejscach. W rezultacie już o godz. 8 rano wszystkie miejsca na parkingach były zajęte, a turyści porzucali samochody gdzie się da. Ustawiali je w rowach, na poboczach, a nawet na mostach i zwężeniach. Kolejni nadjeżdżający od strony Bukowiny Tatrzańskiej nie wiedzieli, że nie ma już wolnych miejsc i starali się przecisnąć jak najbliżej początku szlaku prowadzącego nad Morskie Oko i potem zawracali, wycofywali, blokując następne samochody.

Reklama

- Masakra! Nie ma jak przejechać, nie ma gdzie zaparkować, nawet fiakrzy nie mogą dojechać ze swoimi końmi - skarżyli się kierowcy busów, którzy próbowali dowieźć swoich klientów. Zdenerwowani i zdezorientowani byli także turyści, choć niektórzy cieszyli się z tego, że nikt nie pobierał opłaty za parkowanie. Ci, którzy przyjechali nieco później, musieli iść na piechotę dodatkowe kilka kilometrów, bo autobusy nie miały jak dojechać i ich kierowcy wysadzali pasażerów na Łysej Polanie.

Szymon Ziobrowski z Tatrzańskiego Parku Narodowego tłumaczy, że trzeba było rozwiązać umowę z dotychczasowym dzierżawcą parkingów, ponieważ złamał jej warunki. Podczas kontroli obsługa parkingu dwa razy nie wydała paragonu. Ustawiała też samochody w niewłaściwych miejscach. Dzierżawca zwlekał jednak z opuszczeniem parkingu i kolejny nie mógł go przejąć. Stąd dzisiaj rano nie miał kto obsługiwać kierowców. - Jutro już jednak wszystko powinno wrócić do normy - zapewnia Ziobrowski.

Maciej Pałahicki

Michał Rodak

Najświeższe informacje o sytuacji na drogach na Twitterze

Poinformuj nas o sytuacji na drogach, prześlij zdjęcia!

Sprawdź na bieżąco - utrudnienia na drogach w całej Polsce!

Artykuł pochodzi z kategorii: Raport Drogowy

Więcej na temat:Morskie Oko | droga | parking | utrudnienia

Zobacz również

  • Śląskie: Dachowanie samochodu w Rybniku. Za kierownicą 15-latek

    15-latek siedział za kierownicą samochodu, który w niedzielę wieczorem (24 maja) dachował w Rybniku. Pasażerami auta byli: jego rok starszy kolega i dwaj 13-latkowie. Wszyscy wyszli z wypadku bez... więcej