Relacja użytkownika Raportu Drogowego z okolic Płocka: Sytuacja nie jest ciężka. Jest tragiczna

Piątek, 31 stycznia 2014 (15:41)

"Jest gorzej niż wam to przedstawiono. Sytuacja nie jest ciężka. Jest tragiczna" - pisze do nas mieszkanka gminy Budzanów w powiecie płockim, komentując wczorajsze raporty służb drogowych nt. zalegającego śniegu, który uniemożliwił poruszanie się niektórymi drogami w okolicach Płocka. - Robimy, co możemy - zapewniają w rozmowie z INTERIA.PL przedstawiciele gminy.

Zdjęcie

Na zdjęciu przesłanym przez użytkownika traktor próbuje odśnieżyć jedną z dróg w gminie Budzanów /Użytkownik Raportu Drogowego /INTERIA.PL
Na zdjęciu przesłanym przez użytkownika traktor próbuje odśnieżyć jedną z dróg w gminie Budzanów
/Użytkownik Raportu Drogowego /INTERIA.PL

"Mieszkamy w gminie Bodzanów, gdzie na około 170 km dróg gminnych działają trzy odśnieżarki. Na obecne potrzeby zostały podnajęte prywatne jednostki z własnym sprzętem. Jeśli we wsi jest traktor z łychą, to działa na odcinku kilku kilometrów w ciągłym napływie śniegu nawiewającego z pól" - relacjonuje wczorajszy paraliż na płockich drogach nasz użytkownik.

"Można by było temu zapobiec stawiając siatki odgradzające pola od dróg, co przy drogach krajowych zdaje 100 proc. egzaminu" - twierdzi mieszkanka okolic Budzanowa, której zdaniem służby gminne i powiatowe zupełnie nie radzą sobie z kataklizmem.

Reklama

"W rzeczywistości na drogach gminnych czeka się na udrożnienie drogi dobę do czterech dni. Na powiatowych nawet dwie doby. Autobus szkolny nie jeździ do szkoły, bo nie ma którędy" - pisze nasza użytkowniczka i dodaje, że praca służb pozostawia wiele do życzenia: "Pługi zdołały wjechać na ośnieżone wioski, ale nie dają rady odgarnąć zasp, które w tym momencie mają powyżej dwóch metrów wysokości, a czasem nawet powyżej trzech metrów. Więc przepychają tunele, które natychmiast zostają zasypywane kolejnymi warstwami śniegu z pól".

"Boję się, że przy takich wiatrach jest możliwa awaria prądu, który podtrzymuje nasze piece. I jeśli tego też zabraknie, to nie będziemy mieli jak wyprowadzić naszych rodzin w miejsce bezpieczne, bo drogi są sparaliżowane" - stwierdza.

- Oczywiście sytuacja jest bardzo ciężka, szczególnie po dzisiejszej nocy, gdy mieliśmy w rejonie burzę śnieżną. Ilość śniegu nas przerosła, ale robimy, co możemy - komentuje te doniesienia w rozmowie z INTERIA.PL Arkadiusz Mękarski, dyrektor Wydziału Inwestycji, Rolnictwa i Gospodarki Komunalnej w gminie Budzanów.

- Mamy przynajmniej 11 jednostek w terenie, cztery własne plus dodatkowo siedem osób prywatnych na umowie z nami odśnieża drogi. Cały czas w miarę naszych możliwości staramy się dotrzeć do odciętych mieszkańców - zapewnia dyrektor Mękarski.

O ile sytuacja na drogach krajowych i autostradach, jak informuje Główna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad, jest jak na zimowe warunki w miarę dobra, to w wielu miejscach Polski drogi powiatowe i gminne mogą kierowców niemile zaskoczyć.

Najtrudniejsza sytuacja drogowa według schodzących do nas doniesień panuje obecnie w północnej Polsce i na Mazowszu. Szczególnie ciężkie warunki panują w woj. pomorskim, woj. warmińsko-mazurskim i na Podlasiu.

Poinformuj nas o sytuacji na drogach, prześlij zdjęcia!

Najświeższe informacje o sytuacji na drogach na Twitterze

Zdjęcie

Tak wyglądała jedna z dróg w gminie Budzanów wczoraj - zdjęcie przesłane przez użytkownika /Użytkownik Raportu Drogowego /INTERIA.PL
Tak wyglądała jedna z dróg w gminie Budzanów wczoraj - zdjęcie przesłane przez użytkownika
/Użytkownik Raportu Drogowego /INTERIA.PL

Artykuł pochodzi z kategorii: Raport Drogowy

Więcej na temat:Płock | Budzanów

Zobacz również

  • Warszawa: Wypadek z udziałem autobusu. Kierowca wjechał w zaparkowane samochody

    We wtorek (7 lipca) doszło do wypadku z udziałem autobusu miejskiego w Warszawie. Jak podaje reporter TVN Warszawa - kierowca stracił panowanie nad pojazdem i uderzył w trzy zaparkowane na ulicy... więcej