Wypadek w Tychach. Samochód śmiertelnie potrącił dzieci

Piątek, 18 grudnia 2015 (09:06)
Aktualizacja: Piątek, 18 grudnia 2015 (09:27)

Policjanci z Tychów wyjaśniają okoliczności tragicznego wypadku drogowego, do jakiego doszło wczoraj przed 19 na ul. Towarowej. 64-letni mężczyzna potrącił na przejściu dla pieszych dwójkę dzieci prowadzonych przez matkę. Rannej 4-letniej dziewczynki i jej rocznego brata nie udało się uratować.

Zdjęcie

/YouTube /INTERIA.PL
/YouTube /INTERIA.PL

Przypomnijmy: Do wypadku doszło na ulicy Towarowej, w rejonie przejścia dla pieszych. Dzieci - niespełna roczny chłopiec i czteroletnia dziewczynka - były z matką.

Jadący lewym pasem kierowca zatrzymał się przed przejściem dla pieszych - kobieta z dziećmi stała wówczas na pasie zieleni oddzielającym jezdnię. 

Reklama

Kiedy auto się zatrzymało, żeby ją przepuścić, weszła na przejście. Wtedy w rodzinę uderzyło drugie auto, które jechało prawym pasem. Samochodem tym jechał 64-letni mężczyzna.

Kierowca, który się zatrzymał przed przejściem, odjechał. Teraz szuka go policja.

Kobiecie nic się nie stało. Jest pod opieką bliskich.

Wstępne badania kierowcy, który spowodował wypadek, wykazały, że był on trzeźwy, ale policjanci zabrali go do szpitala, żeby pobrać mu krew do badania.

Mieszkaniec Mikołowa został zatrzymany. Prawdopodobnie jeszcze dzisiaj stanie przed prokuratorem, który zdecyduje o jego dalszym losie. Za spowodowanie śmiertelnego wypadku drogowego sprawcy może grozić do 8 lat więzienia.

Śledztwo w tej sprawie nadzoruje prokuratura. Sprawca wypadku zostanie przesłuchany najprawdopodobniej w piątek.

Tyscy policjanci proszą o kontakt wszystkich świadków tego wypadku. Szczególnie osobę kierującą samochodem, który zatrzymał się na lewym pasie ruchu, przepuszczając na przejściu kobietę z dziećmi.

ZOBACZ RÓWNIEŻ:

Tragedia wydarzyła się na dobrze oznakowanym przejściu dla pieszych

Artykuł pochodzi z kategorii: Aktualności

RMF/INTERIA.PL/PAP

Zobacz również

  • ​Podhale: 11-latek za kierownicą wiózł ośmioletniego brata

    Zakopiańscy policjanci zatrzymali do kontroli kierowcę fiata. Okazało się, że jest nim 11-latek, który wiózł w samochodzie swojego ośmioletniego brata. Mama dzieci obserwowała wszystko, idąc... więcej