Śląskie: Jechał pod prąd drogą ekspresową. Nie żyje

Sobota, 31 października 2020 (11:54)

Mężczyzna zginął w wypadku samochodowym, do którego doszło w sobotę rano (31 października) w Bielsku-Białej na Śląsku. Wjechał hyundaiem atos pod prąd na ekspresową "jedynkę" i czołowo zderzył się z mercedesem - poinformował rzecznik bielskiej policji asp. szt. Roman Szybiak.

Zdjęcie

Zdj. ilustracyjne /Damian Klamka /East News
Zdj. ilustracyjne
/Damian Klamka /East News

- W wypadku uczestniczył jeszcze seat, który, aby uniknąć zderzenia z poszkodowanymi, wjechał w barierki energochłonne. Kierowca hyundaia nie żyje. Pozostałym uczestnikom wypadku nic poważniejszego się nie stało - powiedział Szybiak.

Lokalny portal bielskiedrogi.pl, powołując się na relacje czytelników, podał, że starszy mężczyzna kierujący hyundaiem jechał pod prąd w stronę Żywca pasami przeznaczonymi do jazdy w kierunku Cieszyna przynajmniej od okolic zjazdu do bielskiej dzielnicy Wapienicy. 

Reklama

Do wypadku doszło w rejonie węzła Lipnik. Miejsca te dzieli kilka kilometrów.

Dokładny przebieg wypadku i jego przyczyny ustali policja.

Sprawdź na bieżąco - utrudnienia na drogach w całej Polsce!

Poinformuj nas o sytuacji na drogach, prześlij zdjęcia!

Sprawdź, czy zdał(a)byś dzisiaj test na prawo jazdy

Szczegółowa prognoza pogody godzina po godzinie

Artykuł pochodzi z kategorii: Aktualności

Zobacz również

  • Małopolskie: W Myślenicach drewno wysypało się na zakopiankę

    Nietypowy powód blokady na zakopiance. W Myślenicach, na trasie w kierunku Krakowa, z jednego z samochodów ciężarowych wypięła się przyczepa, a z niej wysypało się drewno. Droga jest już przejezdna. więcej