​Radom: Pijany 33-latek jechał zygzakiem na felgach

Poniedziałek, 4 maja (10:36)
Aktualizacja: Poniedziałek, 4 maja (10:56)

Policjant z Radomia zatrzymał 33-latka, który po pijanemu prowadził samochód. Na desce rozdzielczej leżała pusta butelka po wódce. Auto jechało od krawężnika do krawężnika, miało uszkodzone dwie opony - poinformowała radomska komenda policji.

Zdjęcie

zdj. ilustracyjne /Damian Klamka /East News
zdj. ilustracyjne
/Damian Klamka /East News

Funkcjonariusz, który w piątek, 1 maja wieczorem, miał wolne od służby, zauważył na ul. Wyścigowej w Radomiu jadący od krawężnika do krawężnika samochód marki Renault. 

"Styl jazdy wskazywał, że kierujący może znajdować się pod wpływem alkoholu. Samochód jechał zygzakiem. Miał uszkodzone dwie opony i poruszał się na felgach" - przekazała policja.

Reklama

Policjant, wykorzystując odpowiedni moment, gdy renault się zatrzymał, podbiegł do pojazdu i przez opuszczoną szybę wyjął z stacyjki kluczyki. Kierowca próbował wyjść z auta, ale policjant mu to uniemożliwił. Mundurowy wyczuł od kierowcy silną woń alkoholu. Na desce rozdzielczej leżała pusta butelka po wódce. 

33-latek miał w organizmie prawie trzy promile. Mężczyzna niebawem odpowie za swoje zachowanie przed sądem. 

Sprawdź na bieżąco - utrudnienia na drogach w całej Polsce!

Poinformuj nas o sytuacji na drogach, prześlij zdjęcia!

Sprawdź, czy zdał(a)byś dzisiaj test na prawo jazdy

Szczegółowa prognoza pogody godzina po godzinie

Artykuł pochodzi z kategorii: Aktualności

Zobacz również

  • Starachowice: Auto uderzyło w latarnię. Dziewięciolatek w szpitalu

    W środę (20 maja) w Starachowicach doszło do groźnego wypadku. Samochód marki bmw najpierw uderzyło w latarnię, a następnie w bok drugiego pojazdu. Poszkodowany w zdarzeniu został podróżujący bmw... więcej