Pijany kierowca zabił 27-latkę w ciąży, są zarzuty

Poniedziałek, 8 września 2014 (13:25)

Spowodowanie śmiertelnego wypadku pod wpływem alkoholu i prowadzenie samochodu bez odpowiednich uprawnień - takie zarzuty usłyszał 37-latek, który w sobotę późnym wieczorem doprowadził do tragicznego wypadku koło Wejherowa na Pomorzu.

Zdjęcie

Zdjęcie z miejsca tragedii /Policja
Zdjęcie z miejsca tragedii
/Policja

37-latkowi grozi teraz do 12 lat więzienia. Prokurator chce dla niego tymczasowego aresztu.

Jak informował wcześniej reporter RMF FM Kuba Kaługa, mężczyzna był już skazany za jazdę po pijanemu. Dostał wtedy wyrok w zawieszeniu i sądowy zakaz prowadzenia samochodu.

Reklama

Do sobotniej tragedii doszło na drodze w Wyszecinie koło Wejherowa. 37-latek doprowadził do czołowego zderzenia, zjeżdżając na przeciwny pas ruchu. Jak się okazało, miał w organizmie ponad 2 promile alkoholu.

W wypadku zginęła kobieta w zaawansowanej cięży. Jadący z nią mąż w ciężkim stanie trafił do szpitala. W wypadku lekko ranne zostało też 3-letnie dziecko.

Edyta Bieńczak

Aneta Łuczkowska

Artykuł pochodzi z kategorii: Aktualności

Zobacz również

  • Starachowice: Auto uderzyło w latarnię. Dziewięciolatek w szpitalu

    W środę (20 maja) w Starachowicach doszło do groźnego wypadku. Samochód marki bmw najpierw uderzyło w latarnię, a następnie w bok drugiego pojazdu. Poszkodowany w zdarzeniu został podróżujący bmw... więcej