Pijany 29-latek jechał rowerem autostradą A4

Sobota, 21 lutego 2015 (09:46)

​Skrajną nieodpowiedzialnością wykazał się 29-latek z okolic Bolesławca na Dolnym Śląsku. Mężczyzna po pijanemu jechał nocą rowerem-składakiem środkiem autostrady A4.

Rower nie miał oświetlenia, a 29-latek miał na sobie ciemne ubranie. Tragedia była o włos. Kierowca jednego z samochodów zauważył rowerzystę w ostatniej chwili i zahaczył go lusterkiem. Pijany cyklista został zatrzymany przez policję.
- Jechał w stronę Wrocławia. O mężczyźnie na rowerze poinformowali nas kierowcy - mówi w rozmowie z radiem RMF FM Anna Kublik-Rościszewska z dolnośląskiej policji. Jak podkreśla, rowerzysta był oburzony, że jeden z kierowców chciał mu pomóc. Najchętniej wsiadłby na rower i pojechał dalej - dodaje rzeczniczka policji. 

Sprawdź na bieżąco - utrudnienia na drogach w całej Polsce!

Reklama

Poinformuj nas o sytuacji na drogach, prześlij zdjęcia!

Najświeższe informacje o sytuacji na drogach na Twitterze

-----

Sprawdź, czy zdał(a)byś dzisiaj test na prawo jazdy

Szczegółowa prognoza pogody godzina po godzinie






Artykuł pochodzi z kategorii: Aktualności

Zobacz również

  • Wypadek w Górze Kalwarii. Nie żyje kierowca busa

    W piątek (29 maja) w Górze Kalwarii (woj. mazowieckie) na dk 79 bus uderzył w drzewo. W wypadku rannych zostało 10 osób, a kierowca pojazdu był reanimowany. "Niestety 55-latek zmarł w... więcej