Pędził 200 km/h, bo... spieszył się na pociąg

Poniedziałek, 7 października 2019 (12:57)

Pirat drogowy został zatrzymany przez policję w Orzeszu na Śląsku. Kierowca prawie trzykrotnie przekroczył dozwoloną prędkość na drodze. Policjantom powiedział, że... spieszył się na pociąg.

Zdjęcie

Nagranie śląskiej policji /Policja
Nagranie śląskiej policji
/Policja

Pirata drogowego zatrzymano na drodze krajowej nr 81. W Orzeszu, trasą w kierunku Katowic, jechał nieoznakowany policyjny radiowóz. W pewnym momencie został on wyprzedzony przez jadące z dużą prędkością auto osobowe. 

Policjanci rozpoczęli pościg za pędzącym samochodem. W pewnym momencie rejestrator prędkości wykazał, że samochód, za którym jadą policjanci, osiągnął prędkość 201 km /h. To prawie trzykrotne przekroczenie dozwolonej prędkości, bo w tym miejscu ograniczenie wynosi 70 km/h.

Reklama

Po zatrzymaniu pirata drogowego, 39-letni mieszkaniec Cieszyna tłumaczył policjantom, że... spieszył się na pociąg do Katowic.

Policjanci ukarali go mandatem oraz punktami karnymi.

Marcin Buczek

Artykuł pochodzi z kategorii: Aktualności

Zobacz również

  • Kujawsko-pomorskie: Ojciec z córką zginęli w wypadku

    Ojciec z 14-letnią córką zginęli w wypadku na drodze powiatowej nr 2321 w Tonowie koło Janowca Wielkopolskiego (woj. kujawsko-pomorskie) - poinformował w niedzielę, 24 maja, rzecznik prasowy... więcej