Niewidzialni rowerzyści bez świateł - częsta przyczyna tragedii

Poniedziałek, 2 grudnia 2013 (18:38)

Dni stają się coraz krótsze, mgliste i deszczowe. Na drogach pojawili się niewidzialni rowerzyści, którzy nie pamiętają o dobrym oświetlaniu swojego jednośladu. Każdy rower powinien posiadać białe światło z przodu, czerwone z tyłu oraz jeden odblask w kolorze czerwonym, w kształcie innym niż trójkąt.

Zdjęcie

Gdy rower nie jest prawidłowo oświetlony, łatwo o tragedię na drodze /Jakub Orzechowski  /Agencja SE/East News
Gdy rower nie jest prawidłowo oświetlony, łatwo o tragedię na drodze
/Jakub Orzechowski /Agencja SE/East News

- Kierowca samochodu zobaczy nieoświetlonego rowerzystę dopiero z odległości 20 - 30 metrów. To w wielu wypadkach niewystarczająca odległość by wykonać bezpieczny manewr - ostrzega rowerzystów Maciej Gibczyński ze Stowarzyszenia Rowerowy Szczecin.

- Nasza lampka zapewnia nam bezpieczeństwo w stosunku do kierowców, którzy wyjeżdżają z ulicy bocznej i wtedy właśnie widzą nasze światło. W tej chwili prawo dopuszcza używanie migających lampek, które są dużo bardziej widoczne i zwracają większą uwagę kierowców - tłumaczy Maciej Gibczyński.

Dobrze oświetlony rowerzysta jest widoczny już z odległości 150 metrów, a przy światłach drogowych do kilometra.

Brak światła zagraża nie tylko bezpieczeństwu na drodze, ale też naraża na utratę 100 złotych, tyle bowiem wynosi mandat za jazdę rowerem po zmroku bez lampek.

Reklama

Najświeższe informacje o sytuacji na drogach na Twitterze

Artykuł pochodzi z kategorii: Aktualności

Zobacz również

  • Lubelskie: Samochód dachował. Nie żyje 40-latek

    40-letni kierowca volkswagena golfa zginął w sobotę, gdy jego auto wpadło do rowu i dachowało na lokalnej drodze w pobliżu Radzynia Podlaskiego (Lubelskie). Okoliczności wypadku są wyjaśniane –... więcej