Dwa poważne wypadki w Łódzkiem. Nie żyją młode osoby

Sobota, 25 stycznia (11:37)

20-letni kierowca zginął na miejscu w wyniku uderzenia samochodem w drzewo w miejscowości Zawady (łódzkie) - poinformował rzecznik prasowy komendanta wojewódzkiego PSP w Łodzi st. kpt. Jędrzej Pawlak. Policja wyjaśnia również okoliczności śmiertelnego potrącenia 21-latka.

Zdjęcie

Zdj. ilustracyjne /Damian Klamka /East News
Zdj. ilustracyjne
/Damian Klamka /East News

Jak przekazał rzecznik łódzkich strażaków, do śmiertelnego wypadku z udziałem 20-letniego kierowcy doszło w sobotę przed godz. 10 na drodze powiatowej w miejscowości Zawady w pow. łęczyckim. Ze wstępnych ustaleń wynika, że prowadzone przez mężczyznę auto nagle zjechało z trasy i uderzyło w drzewo. W wyniku odniesionych obrażeń kierowca poniósł śmierć na miejscu.

Policja wyjaśnia dokładne okoliczności wypadku. Jego przyczyną mogło być niedostosowanie prędkości do trudnych warunków panujących na drodze. IMGW wydało w sobotę ostrzeżenie dla woj. łódzkiego o marznących opadach mżawki, co może powodować oblodzenie na drogach. 

Reklama

Policjanci pod nadzorem prokuratora badają również okoliczności śmiertelnego potrącenia 21-letniego pieszego, do którego doszło w nocy z piątku na sobotę w miejscowości Biskupice (pow. sieradzki) na drodze krajowej nr 83. To odcinek trasy między Sieradzem a Wartą. Ze wstępnych ustaleń wynika, że idący środkiem drogi pieszy został potrącony przez samochód ciężarowy. Kierujący pojazdem był trzeźwy.

Artykuł pochodzi z kategorii: Aktualności

Zobacz również

  • Śląskie: Dachowanie samochodu w Rybniku. Za kierownicą 15-latek

    15-latek siedział za kierownicą samochodu, który w niedzielę wieczorem (24 maja) dachował w Rybniku. Pasażerami auta byli: jego rok starszy kolega i dwaj 13-latkowie. Wszyscy wyszli z wypadku bez... więcej