Wypadek w Klamrach: "Usłyszałam, że ktoś krzyczy. Widok był makabryczny"

Niedziela, 13 kwietnia (10:34)

- Obudził mnie straszliwy huk. Usłyszałam, że ktoś krzyczy. Zobaczyłam dwójkę młodych, zakrwawionych ludzi (...) Widok był makabryczny - opowiada Magdalena Jaskóła-Arendt, która pomagała rannym w wypadku, do którego doszło w Klamrach.

Wypadek w Klamrach koło Chełmna. Nie żyje siedmioro dzieci (TVN24/x-news)

Siedmioro dzieci zginęło, a dwoje zostało rannych w nocy z soboty na niedzielę w wypadku samochodu osobowego, który wydarzył się w miejscowości Klamry koło Chełmna. Auto na łuku wypadło z drogi i uderzyło bokiem w drzewo.

Wszyscy pasażerowie byli nieletni. Najmłodszy z nich miał 13 lat.

Reklama


Według wstępnych ustaleń dzieci zabrały, bez wiedzy dorosłych, kluczyki do samochodu i urządziły sobie przejażdżkę. Do jednego auta wsiadło 9 osób.

Artykuł pochodzi z kategorii: Aktualności

TVN24/x-news

Zobacz również