Ponad 180 wypadków, zginęło 27 osób. Policja apeluje o ostrożność

Niedziela, 1 listopada 2015 (09:04)
Aktualizacja: Niedziela, 1 listopada 2015 (13:34)

Od piątku w wypadkach na polskich drogach zginęło 27 osób, a 204 zostały ranne. Policja odnotowała 181 wypadków. Komisarz Andrzej Browarek poinformował, że zatrzymano ponad 500 nietrzeźwych kierowców. Policjanci apelują do kierowców o ostrożną jazdę i uważanie na pieszych.

Zdjęcie

Funkcjonariusz z Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Miejskiej Policji w Przemyślu sprawdza trzeźwość kierowcy w związku z rozpoczętą w ten weekend akcją pod kryptonimem "Znicz" /Darek Delmanowicz /PAP
Funkcjonariusz z Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Miejskiej Policji w Przemyślu sprawdza trzeźwość kierowcy w związku z rozpoczętą w ten weekend akcją pod kryptonimem "Znicz"
/Darek Delmanowicz /PAP

Do tragicznego wypadku doszło w niedzielę na autostradzie A1 w okolicy Sierosławia k. Piotrkowa Trybunalskiego. "Trzy osoby zginęły na miejscu i trzy zostały odwiezione do szpitala, po tym jak samochód osobowy wjechał na autostradę pod prąd i zderzył się czołowo z ciężarówką" - poinformował dyżurny Punktu Informacji Drogowej Piotr Witczak. Wypadek spowodował duże utrudnienia w ruchu.

Policjanci zapowiadają, że nie będzie żadnej pobłażliwości dla pijanych kierowców. W piątek (od kiedy rozpoczęła się akcja "Znicz 2015") i sobotę zatrzymano ich blisko pięciuset.

Reklama

Jak przypomina w rozmowie z PAP Andrzej Browarek z zespołu prasowego Komendy Głównej Policji, w okolicach cmentarzy obowiązują zmiany w organizacji ruchu. "Dlatego jeśli to możliwe, korzystajmy z komunikacji miejskiej. Dzięki temu dojedziemy szybciej i często pod bramę wejściową cmentarza. Samochodem będzie trudno, bo parkingi blisko cmentarzy są zazwyczaj zatłoczone" - mówi.

Śmiertelny wypadek na A1

liczba zdjęć: 5

Uwaga na kieszonkowców

Policjanci przypominają też, że świąteczny tłok - na cmentarzach i w autobusach - mogą próbować wykorzystać kieszonkowcy. "Jeśli nie musimy, nie zabierajmy ze sobą wartościowych przedmiotów, dużych kwot pieniędzy. Zwracajmy uwagę na to, gdzie mamy dokumenty, pieniądze, aby przy wsiadaniu, wysiadaniu z komunikacji miejskiej, przy wejściu na teren cmentarza, w czasie zakupów na przycmentarnych straganach nikt nas nie okradł" - radzi Browarek. Apeluje też, by nawet na chwilę nie zostawiać torebek, saszetek z pieniędzmi, dokumentami na grobach

Policjanci apelują też, by na cmentarzach zwracać uwagę na dzieci, które w tłumie mogą się zagubić. Te najmłodsze - jak mówi Browarek - powinniśmy, wchodząc na teren cmentarza, trzymać za rękę.  "Jeśli zauważmy, że jakieś dziecko się zgubiło, nie ma przy nim nikogo dorosłego, nie bądźmy obojętni. Powiadommy ochronę, policję" - dodaje.

Odblaski mogą uratować życie

Browarek apeluje też do kierowców, by zwracali uwagę na pieszych, którzy teraz są gorzej widoczni. "Apelujemy też do pieszych o noszenie odblasków. Dzięki nim jesteśmy lepiej widoczni na drodze" - dodaje.

Zgodnie z obowiązującymi przepisami  po zmierzchu pieszy może się poruszać bez elementów odblaskowych jedynie po drodze przeznaczonej wyłącznie dla niego, po chodniku bądź w strefie zamieszkania, gdzie ma pierwszeństwo przed pojazdem.

Policjanci spodziewają się, że już w niedzielę po południu wiele osób zdecyduje się na powroty z świątecznego wyjazdu. "Apelujemy o zaplanowanie podróży, dostosowanie prędkości do warunków na drodze. Pamiętajmy o dzieciach, upewnijmy się, że są zapięte pasami w fotelikach" - mówi Browarek.

Nadmierna prędkość i pijani na drogach. Surowe kary

Podkreśla, że ci którzy jeżdżą brawurowo, powinni pamiętać, że za przekroczenie prędkości o więcej niż 50 km/h w terenie zabudowanym traci się prawo jazdy. Obowiązuje też przepis, który daje policji możliwość odebrania prawa jazdy za rażące naruszenie przepisów ruchu drogowego (policja występuje wtedy do sądu o czasowe odebranie kierowcy prawa jazdy). Dzieje się tak np., kiedy kierowca wyprzedza na trzeciego, wpycha się pomiędzy inne pojazdy, kiedy zmusza inny pojazd, żeby zjechał na pobocze lub kiedy wymija auto, które zatrzymało się przed pasami, żeby przepuścić pieszego.

Od maja obowiązują też zaostrzone kary dla tych, którzy zdecydują się na jazdę "na podwójnym gazie". Niezależnie od orzeczonej kary (gdy zawartość alkoholu we krwi kierowcy wynosi od 0,2 do 0,5 promila - grozi im zakaz prowadzenia pojazdów i m.in. do 30 dni aresztu; jeśli stężenie alkoholu przekracza 0,5 promila, kierowcy grozi do 2 lat więzienia) sąd ma obligatoryjnie orzekać świadczenie pieniężne w wysokości nie mniejszej niż 5 tys. zł w przypadku osoby po raz pierwszy dopuszczającej się tego czynu oraz nie mniejszej niż 10 tys. zł, gdy osoba po raz kolejny kierowała pojazdem w stanie nietrzeźwości.

Artykuł pochodzi z kategorii: Aktualności

Zobacz również

  • Sochaczew: Wypadek ciężarówki z kwasem

    Zablokowana jest jedna z głównych ulic Sochaczewa. Powodem jest wypadek, w którym samochód ciężarowy przewożący substancje chemiczne, w tym kwas, przewrócił się na pobocze - poinformował PAP... więcej