Policyjny pościg w okolicy Białogardu. 36-latek uszkodził 3 radiowozy

Niedziela, 1 maja 2016 (10:02)

​Przez kilka kilometrów zachodniopomorscy policjanci ścigali w nocy kierowcę, który nie zatrzymał się do kontroli drogowej w okolicy Koziej Góry (powiat białogardzki) na krajowej "szóstce". Zanim 36-latek został ujęty, rozbił trzy radiowozy.

Mężczyzna jadący w kierunku Koszalina najpierw nie zatrzymał się do policyjnej kontroli. Za nim ruszyły trzy radiowozy.

W pewnym momencie - na oczach policjantów - kierowca zjechał na lewy pas i zaczął jechać pod prąd z prędkością ponad 140 kilometrów na godzinę. Żeby zatrzymać uciekiniera, policjanci rozłożyli na jezdni kolczatkę, która przebiła opony jego samochodu.

Kierowca próbował jeszcze uciekać, ale został zatrzymany. Wtedy okazało się, że nie ma prawa jazdy. Policjanci ustalili też, ze był poszukiwany listem gończym.

Funkcjonariusze sprawdzą teraz, czy w nocy mężczyzna był pod wpływem alkoholu lub narkotyków. Grozi mu do pięciu lat więzienia.

(mn)

Reklama


Michał Dobrołowicz


Artykuł pochodzi z kategorii: Aktualności

Zobacz również

  • Po pijanemu prowadził cysternę. Interweniowała drogówka

    Policjanci gdańskiej drogówki zatrzymali na jednej z najbardziej ruchliwych ulic miasta mężczyznę, który po pijanemu prowadził cysternę. Badanie alkomatem wykazało, że 42-latek z Pabianic miał w... więcej