Bez prawa jazdy i pod prąd. Tragiczny wypadek na DK 92

Poniedziałek, 15 maja 2017 (12:14)

Prowadził bez prawa jazdy, w dodatku w samej bieliźnie. Policja podejrzewa, że mężczyzna, który doprowadził do tragicznego w skutkach wypadku pod Swarzędzem był pod wpływem środków psychoaktywnych.

Do wypadku doszło w niedzielę rano, na drodze krajowej nr 92. Mężczyzna kierujący skodą wjechał pod prąd i doprowadził do zderzenia z nadjeżdżającym z naprzeciwka oplem. Jak podaje TVN24, jechały nim dwie pielęgniarki, wracając do po nocnym dyżurze w szpitalu.

Wskutek zderzenie wszystkie trzy osoby zostały ranne i trafiły do szpitala.

Reklama

Mężczyzna, który spowodował wypadek nie ma uprawnień do prowadzenie samochodu. Ponadto jechał autem tylko w samej bieliźnie, dlatego policja ma poważne podejrzenie co do jego świadomości. "Stąd pobrano mu krew do badań na zawartość środków psychoaktywnych" - poinformował rzecznik wielkopolskiej policji Andrzej Borowiak.

Artykuł pochodzi z kategorii: Aktualności

Zobacz również

  • Samochód wpadł do Warty. Wyłowiono ciała dwóch mężczyzn

    ​Tragedia w miejscowości Zawada w powiecie częstochowskim. Samochód osobowym wpadł tam do rzeki Warta. Strażacy wyłowili pojazd. W środku były ciała dwóch młodych mężczyzn. więcej